Z KIJKAMI PRZEZ POLSKĘ - RAJD PIESZY NIEPEŁNOSPRAWNYCH AMAZONEK, MIESZKANEK WARSZAWY
11-15.05.2011 r.

Przy pięknej pogodzie, we środę 11 maja, rozpoczęłyśmy naszą pięciodniową wycieczkę w kierunku przepięknej krainy, zwanej Roztoczem.

W Siedlcach czekała na nas Pani przewodnik, z którą zwiedziłyśmy bądź obejrzałyśmy: Kościół pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika, Ratusz Miejski, Zespół Pałacowo-Ogrodowy, Kaplicę Ogińskich pw. Świętego Krzyża oraz tzw. "Mały Wersal". Następnie pojechałyśmy do Kozłówki, gdzie zwiedzałyśmy Zespół Pałacowo-Parkowy Rodziny Zamoyskich. Kolejnym etapem naszego Rajdu był Nałęczów, gdzie w Domu Rekolekcyjnym - położonym na tzw. Jabłuszku, w leśnej części uzdrowiska - był zaplanowany nasz pierwszy nocleg.

Drugiego dnia po śniadaniu spacerowałyśmy po Nałęczowie. Odwiedziłyśmy Park Zdrojowy i Pijalnię Wód Mineralnych. Następnie pojechałyśmy do Zamościa, gdzie czekał już na nas przewodnik. Obejrzałyśmy Rotundę Zamojską - od 1825 roku działobitnię a następnie od 1947 roku Muzeum Martyrologii Zamojszczyzny, Arsenał Zamojski, Twierdzę Zamość - czyli fortyfikacje ogradzające Zamość, Katedrę Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła, Rynek Starego Miasta z Ratuszem i pięknie odrestaurowanymi kamieniczkami, Akademię Zamojską założoną w 1594 przez Jana Zamoyskiego oraz Kościół św. Katarzyny. Następnie przejechałyśmy do Zwierzyńca, gdzie rezydowałyśmy przez kolejne dni, w hotelu o wdzięcznej nazwie "Czar Roztocza".

Trzeci dzień wycieczki spędziłyśmy w Roztoczańskim Parku Narodowym (RPN). Najpierw wizyta w Ośrodku Edukacyjno - Muzealnym RPN, oglądanie zgromadzonych w nim eksponatów a później wyprawa na Bukową Górę do ścisłego rezerwatu RPN - z kijkami do nordic walking. Po krótkim odpoczynku zeszłyśmy na drugą stronę, skąd pojechałyśmy do Górecka Kościelnego do zabytkowego drewnianego Kościółka pw św. Stanisława i Kaplicy pod Dębami oraz Kaplicy na Wodzie nad rzeczką Szum, za którą znajduje się źródełko "Boża łezka". Na tym terenie stoi kilka zabytkowych kapliczek z XVII i XVIII w. oraz rosną ponad 500-letnie dęby. W Górecku odbywają się co roku Festiwale Pieśni Maryjnej. W latach poprzednich gościły one Eleni, Krzysztofa Krawczyka, Sławę Przybylską, Don Wasyla. Romę i Golec Uorkiestrę (www.gorecki.pl). Po powrocie do Muzeum RPN obejrzałyśmy jeszcze półgodzinny film o RPN. Kolejną atrakcją tego dnia była wyprawa do Hodowli Konika Polskiego, czyli stawów ECHO, przy których żyją Koniki Polskie. Wieczorem bawiłyśmy się przy ognisku w naszym hotelu. Były konkursy, żarty, śpiew i tańce oraz .... dobre jedzonko.

W kolejnym - czwartym - dniu, pojechałyśmy do Muzeum w Guciowie, słynącego z ciekawej ekspozycji i historii opowiadanych przez Pana Piotra Czarneckiego - przewodnika po Zagrodzie Guciów i nie tylko. Na stronie www tego Muzeum znajdujemy następujące informacje: "Muzeum zaprasza na spotkanie z przeszłością i pięknem tych ziem.", "Zagroda Guciów to przedsięwzięcie emocjonalno-artystyczne. Ulotne jak mgły nad Wieprzem jednocześnie rzeczywiste, istniejące ..... gdzie wyjątkowa przyroda łączy się z tradycją i historią.". Sensacją na skalę światową jest to, że: "... niedaleko za wsią naukowcy z Instytutu Geologicznego w Warszawie odkryli i opisali tropy dinozaurów i pień paproci drzewiastej z okresu kredy (70 mln lat). W Muzeum Zagrody Guciów można też obejrzeć jajo i kości dinozaura oraz największą w Polsce kolekcję belemnitów i skamieniałego drewna...." (www.guciow.pl). Wracałyśmy do Zwierzyńca przez Szczebrzeszyn, gdzie podziwiałyśmy pomnik słynnego chrząszcza, który brzmi w trzcinie. Po powrocie do hotelu część żonkilanek przesiadła się na rowery i pojechała za naszym pilotem do RPN. Pozostałe spacerowały z kijkami lub odpoczywały, bądź zwiedzały miasto, czyli piękny Zwierzyniec. Głównymi zabytkami Zwierzyńca są: barokowy kościół filialny "na wodzie" pw. św. Jana Nepomucena z XVIII w., pałac dawnej Ordynacji Zamojskiej, tzw. Pałac Plenipotenta - obecnie siedziba Dyrekcji RPN z XIX w., budynek zarządu Ordynacji Zamojskiej z XIX w. i cztery oficyny, Willa Potockich i Browar Zwierzyniec, który był zbudowany w latach 1802-1806. Od 2000 roku w okresie wakacyjnym na dziedzińcu przed Browarem odbywa się impreza plenerowa pod nazwą Letnia Akademia Filmowa.

Piątego dnia zepsuła się trochę pogoda ale po naszym przyjeździe do Lublina zaświeciło słońce. Pierwszym punktem programu tego dnia był udział we Mszy Świętej w Katedrze Lubelskiej, odprawianej także w intencji amazonek z naszego Stowarzyszenia. Następnie miałyśmy godzinę na pobieżne zwiedzenie okolicy Katedry i przejście Starym Miastem do parkingu, na którym czekał na nas autokar.

Obiad zjadłyśmy w Sadurkach. W drodze powrotnej do Warszawy zawitałyśmy do Kazimierza Dolnego ale ten był niełaskawy i przywitał nas ulewnym deszczem, toteż zwiedzanie Kazimierza było mocno utrudnione i większość żonkilanek została w autokarze w obawie przed zmoknięciem i ewentualnym zaziębieniem. Deszczową drogę z Kazimierza Dolnego do Warszawy spędziłyśmy śpiewając różne piosenki, co pozwoliło nam dojechać do zalanej deszczem Warszawy w dobrych humorach.

Wycieczka ta została zorganizowana przy udziale środków finansowych Urzędu Dzielnicy Bemowo - Wydziału Sportu i Rekreacji m. st. Warszawy uzyskanych w wyniku wygrania konkursu ogłoszonego przez Urząd (w kwocie 9 tys. zł) oraz środków Stowarzyszenia Amazonek ŻONKIL Warszawa.

 

Tamara Glik


W piękny słoneczny majowy poranek wyruszył na wycieczkę autobus pełen "Żonkilanek"

Ktoś zapytać może-
A dokąd wycieczka ta zmierza?
To trasa objazdowa-przez Siedlce, Kozłówkę, Nałęczów aż do Kazimierza
Trasy piękne, ciekawe i urocze
Lecz najbardziej za serce chwyta nas Roztocze
Jedziemy-cudne powietrze, majowa przyroda
Złociste łany rzepaku, szum lasów, śpiew ptaków, wymarzona pogoda
Zwiedzamy kościoły zabytkowe, skanseny, muzea, parki narodowe
W Kozłówce przepiękny Rodziny Zamojskich zespół pałacowy
Rodowe kosztowności i park urokliwy, zadbany, jak nowy
W Nałęczowie wód pijalnia, tuż obok urocza palmiarnia
A to wszystko znajdziesz w parku, gdzie fontanna cicho szemrze
Po wodzie dumnie pływają łabędzie
Pan Prus nas wita na ławeczce
a zdjęcia z kaczuszkami miłą pamiątką będzie
Na dalszej trasie Zamość zwiedzamy
Tu wielką ucztę dla oczu mamy
Zamość-piękne miasto
Gdzie katedra się wznosi
Potężny rynek, przecudnej urody
Zatrzymać się na dłużej-Cię prosi
Dalej oryginalny zespół architektoniczny
Lubelskie bramy, budynki akademii
I zielony, przestronny dziedziniec śliczny
Są też miejsca szczególne
W tym oto Zamościu
Gdzie z refleksją i zadumą
Musisz zatrzymać się miły gościu
okupacyjne getto niemieckie
Obóz przesiedleńczy dla ludności z Zamojszczyzny
I w Rotundzie Zamojskiej więzienie śledcze.
Tu życie tracili dorośli i dzieci
Stąd wieje grozą i śmiercią
Choć na dworzu pięknie słońce świeci.
I piękne jest w tym słońcu całe gościnne Roztocze
A Muzeum Przyrodnicze dech zapiera w swej naturalności po prostu urocze.
Korzystamy z rekreacji
z kijkami Nord Walking po niezbyt łatwej trasie
Pokonałyśmy ją dzielnie
Bo w Amazonkach chart ducha
I kondycję "ma się"
Pokonałyśmy Górę Bukową
I wspinaczkę wokół Rocha świętego
Bo to są Babki do wszystkiego
Obejrzały kościół na wodzie
Chrząszcza grającego w Szczebrzeszynie
Potem spacer nad zalew
I krótki oddech przy lodach i winie
Wyprawa do osady Guciów
Gdzie włodarzą Jachimkowie
Była cudowną lekcją historii
Prawdziwą i ciekawą - każdy to powie
Stare chaty pod strzechą
Wewnątrz relikty życia wiejskiego
Na kuchni świeże, gorące podpłomyki
I mała degustacja "napoju zdrowotnego"
Obraz chaty lubelskiej
Zwiedzanie hodowli konika polskiego
Były też zwolenniczki rajdu rowerowego.
Lublin-piękne miasto
Niedzielnym słońcem nas powitał
Msza w pięknej Katedrze
Proboszcz za nas się modlił
I o zdrowie nasze pytał.
Wszędzie miło i serdecznie
Pan pilot fajnie się sprawował
A nasz pan kierowca
Wiózł nas bardzo bezpiecznie.
Ostatnia faza naszej podróży
to Kazimierz Dolny
niestety w chmurach i deszczu nic dobrego nie wróży,
Ale idziemy, ludzie ukryci pod parasolem
A na straganach mokną koguty
Chamscy kierowcy chlapią nam spodnie
czujemy lekko zmoczone buty.
Krótka randka po Kazimierskim rynku
Zabytkowa studnia, też deszczem płacze
Patrzymy na wzgórze z krzyżami
Całe smutne w deszczu dziś go nie zdobędziemy, dziś go nie zobaczę.
Żeby nie kończyć tej opowieści
Takim deszczowym akcentem
Bo przecież wycieczka była urocza
Przypominamy sobie pobyt w Zwierzyńcu
Tu mieszkaliśmy w "Czarze Roztocza"
W tym pensjonacie jadło się i spało
odpoczywało, relaksowało
Były tańce i biesiada
Fajnie się bawiła nasza gromada
Za to wszystko dziękujemy
Pozostając w nadziei, że z grupą "Żonkila" Wkrótce gdzieś pojedziemy.

 

Wg opisu uczestniczki wycieczki po Zamojszczyźnie Barbary Pindor


  kliknij na obrazek by otworzyć galerię