Sarbinowo Morskie
28.05 - 10.06.2012 r.

Rymowanka turnusowa z pobytu w Sarbinowie

Skończył się turnus nasz w Sarbinowie
Było nam fajnie, każdy to powie.
Te dwa tygodnie tak szybko przeleciały
Że dłużej zostać jeszcze byśmy chciały.
Silna nasza grupa w dzień się rozłaziła
Ale na "papusiu" zawsze się schodziła.
Na te pierogi, schabowe, prosiaki pieczone
Na te pyzy, klopsiki, zrazy i mielone.
Tak nas tu tuczyli, że każda z nasz marży
Kiedy znów będzie trochę mniej ważyć.
        Z pogodą było różnie, raczej nas nie pieściła
        Rześkie wiatry, trochę deszczu
        Słońca w miarę, nawet burza była.
Były różne zabiegi, osobiste "wybiegi"
Prądy, pływanie, baseny, masaże i opalanie,
A na wieczorkach grupowe "pląsanie"
Było kilku chłopców, Amazonki trzon stanowiły
Ostro grała kapela, wszyscy fajnie się bawili.
Taneczna rehabilitacja i wielka satysfakcja
Że Amazonki tyle jeszcze mogą
Nie martwią się kryzysem, ani do Wwy długą drogą.
One po prostu żyją pełnym gazem
Bawią się, wspierają, wyjeżdżając razem.
I choć już mają lekko zżółkłe metryki
W sercach radość, chęć do życia
I pomysły na wybryki
Jak one szalały, gdy EURO witały
Narodowe stroje, malowane twarze
Trąbki, gwizdki i szaliki
Pióropusze, kapelusze itede, itede
Przecież Polska wygrać chce
Każde serce mocniej bije,
Bo patriotyzmu jeszcze w nas żyje.
        Długo by jeszcze pisać
        O Sarbinowskim turnusie
        Dobrze, że tego nie widzą i nie słyszą
        Urzędnicy i lekarze w Zusie
        Co nam grupy inwalidzkie dają
        A potem często, bez pardonu odbierają
        Bo mówią że zdrowiejemy
        A my zwyczajnie się integrujemy.
        To nas uskrzydla, dodaje "pauera"
I na tym zakończę, by Was nie zmęczyć
                        Słuchaniem - Cholera!!!
Dziękuję za wysłuchanie - Panowie i Panie
Podpisała Autorka - Basia Pindorka.

 

Barbara Pindor


  kliknij na obrazek by otworzyć galerię